Pacjenci często próbują leczyć żylaki środkami ludowymi w domu - na bazie ekstraktów roślinnych istnieją nawet preparaty do stosowania zewnętrznego i podawania doustnego, z których wiele pozycjonuje się jako środki do całkowitego pozbycia się chorób żył. Są szeroko reklamowane i sprzedawane bez recepty. Ale niestety takie podejście do tradycyjnych metod leczenia żylaków nie jest do końca prawidłowe.
Flebolodzy nie uważają tradycyjnych metod za główną metodę leczenia żylaków kończyn dolnych - tradycyjna medycyna może być skuteczna w kompleksowej terapii i może jedynie złagodzić objawy.
Dlaczego ziołolecznictwo nie leczy żylaków?
Stosowanie różnych środków roślinnych nie jest w stanie złagodzić pacjenta z żylakami nawet w początkowej fazie choroby. Nie da się tego osiągnąć za pomocą farmakoterapii i innych konserwatywnych metod zalecanych przez oficjalną medycynę.
Zmiany w ścianach żył przy żylakach są nieodwracalne. I żaden produkt pochodzenia naturalnego lub farmaceutycznego nie jest w stanie wyeliminować tych charakterystycznych zaburzeń lub przynajmniej niezawodnie zatrzymać ich postęp. Obecnie nie ma leków, które prowadzą do regresji flebosklerozy i przywrócenia prawidłowej struktury ściany naczyń.
W wielu przypadkach pacjenci mają dziedziczną predyspozycję do żylaków kończyn dolnych.
Czynniki rozwoju żylaków:
- Genetycznie uwarunkowana „słabość” ścian naczyń żylnych, które tak naprawdę wytrzymują bez konsekwencji jedynie normalny poziom ciśnienia wewnątrznaczyniowego.
- W macicy występuje niewielka liczba zastawek dożylnych, co może być cechą rodzinną lub nawet rasową.
Oczywiście nie można tego wszystkiego wyeliminować za pomocą środków ziołowych lub innych technik niechirurgicznych. Dlatego nie ma co mówić o leczeniu żylaków za pomocą terapii zachowawczej, niezależnie od tego, co obiecują reklamy i publikacje.
Poprawa stanu po zażyciu leków lub preparatów ziołowych oznacza jedynie wyrównanie istniejącej niewydolności żylnej. Czas trwania tego okresu remisji zależy od wielu czynników. A kontynuacja ziołolecznictwa wcale nie gwarantuje niskiego prawdopodobieństwa wznowienia objawów i zapobiegania rozwojowi powikłań.
Jednakże produkty ziołowe nadal można stosować w kompleksowym leczeniu żylaków kończyn dolnych. Co więcej, niektóre ekstrakty lecznicze stały się podstawą wielu nowoczesnych leków. Dlatego pacjenci mogą odmówić samodzielnego przygotowania wywarów i naparów do podawania doustnego. Wiele osób preferuje standaryzowane produkty farmaceutyczne o dostosowanym dawkowaniu, łatwości podawania i przewidywalnym działaniu.
Jaki jest efekt ziołolecznictwa i tradycyjnych metod?
Na żylaki najczęściej stosuje się w celach leczniczych rumianek, kasztanowiec, rutę aromatyczną, skrzyp polny, mniszek lekarski, lumbago łąkowe (trawę senną), rdest pospolity (rdest pospolity) i wiele innych roślin.
Rumianek pomaga złagodzić objawy żylaków we wczesnych stadiach - zmniejsza proces zapalny i widoczność dotkniętych żył. Herbata rumiankowa i okłady mają minimum przeciwwskazań i mogą być zalecane przez specjalistów w kompleksowej terapii.

Mniszek lekarski to popularny środek na żylaki. Suszone korzenie i łodygi dodaje się do herbaty, a także podczas kąpieli. Łagodzi łagodny ból, ale nie ma efektu terapeutycznego.
Efekt środków ludowych
Zioła mają ograniczony wpływ na dotknięte żyły:
- Efekt flebotoniczny - zwiększenie napięcia żył. Ale nie zapominaj, że w przypadku żylaków struktura dotkniętych naczyń zmienia się nieodwracalnie. W ich ścianach nie tylko znacznie zwiększa się ilość tkanki łącznej (co nazywa się flebosklerozą), ale także zostaje zaburzona struktura warstwy mięśniowej. Dlatego już zdeformowane żyły będą dawać niewystarczającą odpowiedź na substancje flebotoniczne. Ich światło można zwęzić głównie za pomocą silnych związków - na przykład alkaloidów sporyszu. Ale skutki uboczne takiego leku ziołowego będą znaczące. Dlatego rośliny flebotoniczne stosuje się raczej w celu zmniejszenia nasilenia niewydolności żylnej i w celach profilaktycznych.
- Zagęszczenie żyły, dzięki czemu proces jej deformacji jest nieco ograniczony. Efekt ten można wykorzystać w kompleksowej profilaktyce u osób z grupy ryzyka. Jednak w ten sposób nadal nie będzie możliwe zatrzymanie, a co dopiero cofnięcie istniejących żylaków.
- Działa przeciwzakrzepowo i dezagregacyjnie, co zmniejsza ryzyko zakrzepicy i korzystnie wpływa na mikrokrążenie. Ale tego efektu można się spodziewać tylko przy wystarczająco długotrwałym stosowaniu wywarów i naparów. Ponadto rozrzedzenie krwi nie nastąpi lokalnie w obszarze żylaków, ale w całym organizmie. U niektórych pacjentów może to prowadzić do powikłań innych chorób.
- Działanie przeciwzapalne i gojące rany, objawiające się głównie w miejscowym ziołolecznictwie na owrzodzenia troficzne i wypryskowe żylne zapalenie skóry. Jednak bez wyeliminowania venostazy (głównej przyczyny tych powikłań) nie będzie możliwe osiągnięcie trwałej normalizacji stanu skóry.
Jak widać objawy choroby zmniejszą się jedynie chwilowo, a żylaki nie znikną całkowicie.
Apiterapia na żylaki
Apiterapia, czyli „terapia pszczół”, polega na wykorzystaniu jadu pszczelego i różnych produktów pszczelich do celów leczniczych. Zalecenia dotyczące stosowania miodu i propolisu jako okładów na owrzodzenia troficzne i obecność widocznych żylaków są dość powszechne. Niektórzy uciekają się także do sesji terapii apitoksyną, celowo uzyskując użądlenia pszczół w projekcji najbardziej dotkniętych naczyń.

Miód i propolis w postaci okładów stosuje się w celu łagodzenia obrzęków i bólu.
Apiterapia to klasyczna, ludowa metoda leczenia żylaków nóg, rozważmy oczekiwany efekt i możliwość jego wystąpienia:
- Poprawa trofizmu tkanek oraz dostarczenie im witamin i mikroelementów zawartych w miodzie. W rzeczywistości poprawy nie ma - przenikanie składników przez skórę jest znikome, aby mówić o znaczącym działaniu terapeutycznym. Ponadto gęsta masa miodu może zatykać pory, a tym samym pogarszać stan skóry właściwej.
- W przypadku owrzodzenia troficznego - działanie przeciwdrobnoustrojowe stosowania okładów miodowych. Wysokostrawne węglowodany zawarte w tym produkcie pszczelarskim mogą stać się pożywką dla oportunistycznych mikroorganizmów. Może to prowadzić do dokładnie odwrotnego efektu, szczególnie w stanach dysbiozy skóry, która występuje przy żylakach i na tle zmniejszenia odporności miejscowej.
- Przeciwzapalne działanie okładów miodowych. Tak, miód może zmniejszyć nasilenie niespecyficznego stanu zapalnego. Jednak w przypadku żylaków kluczowe zmiany zachodzą w ścianie naczynia podskórnego, a substancje biologicznie czynne przez skórę nadal nie są wystarczająco dobrze wchłaniane. Miód jest produktem wysoce alergizującym; możliwe jest wystąpienie miejscowych reakcji alergicznych o charakterze zapalnym – nie poprawi to stanu nóg.
- Zwalczanie zakrzepicy (za pomocą terapii apitoksyną), którą tłumaczy się obecnością substancji podobnej do hirudyny w jadzie pszczelim. Próbując wykorzystać ten efekt, apiterapeuci często sadzą żądlące pszczoły na obszarach żył dotkniętych zakrzepowym zapaleniem żył. W niektórych przypadkach faktycznie aktywuje to trombolizę (resorpcję skrzepu krwi). Ale taki dość agresywny i nie do końca kontrolowany efekt może wywołać chorobę zakrzepowo-zatorową i zwiększyć nasilenie zapalenia żył.
- Poprawa mikrokrążenia pod wpływem peptydów zawartych w jadzie pszczelim. Rzeczywiście, te biologicznie aktywne substancje przyczyniają się do rozszerzenia naczyń włosowatych i przepływu krwi do obszarów objętych stanem zapalnym po użądleniu pszczół. Sesje użądlenia pszczół mogą potencjalnie poprawić stan tkanek miękkich nóg dotkniętych żylakami. Ale terapii apitoksyną towarzyszą także stany zapalne i obrzęki, które pogłębiają istniejące schorzenia. Rany powstałe po usunięciu użądlenia stanowią bramę wlotową dla bakterii – ryzyko rozwoju róży i innych bardzo niepożądanych powikłań infekcyjnych.
- Odbudowa ścian naczyń żylnych pod wpływem jadu pszczelego. Peptydy i inne zawarte w nim substancje, przy powtarzających się użądleniach, zmieniają wszystkie tkanki w obszarze rozwijającego się stanu zapalnego. Skóra pogrubia się, tkanka podskórna staje się szorstsza, ścianki naczyń podskórnych pogrubiają się, a żylaki stają się mniej widoczne. Ale to nie znaczy, że nierówne stwardnienie żył i deformacje guzkowe żył powstające na jego tle całkowicie znikają. Są one jedynie kompensowane, czemu towarzyszy przejściowa stabilizacja przebiegu przewlekłej niewydolności żylnej. Apiterapia nie eliminuje stwardnienia zastawkowego.
Apiterapia jest rzeczywiście bardzo potężnym środkiem tradycyjnej medycyny, ale w przypadku żylaków jest obarczona rozwojem powikłań zakaźnych. Przy takim leczeniu nie będzie możliwe przywrócenie ścian żył; można jedynie ustabilizować przebieg choroby i złagodzić objawy.
Czy pijawki leczą żylaki?

Pijawki od dawna stosowane są w leczeniu chorób krwi i naczyń. Ryzyko zakrzepicy jest zmniejszone, a ból chwilowo zmniejszony.
Leczenie pijawkami (hirudoterapia) jest popularną metodą leczenia żylaków i innych chorób naczyniowych, likwiduje objawy, poprawia trofizm tkankowy, ale efekt jest ograniczony w czasie:
- Zmniejszone obrzęki i widoczna pigmentacja.
- Ssanie pijawki zmniejsza ryzyko zakrzepicy. Wyjaśnia to przeciwzakrzepowe działanie kilku substancji znajdujących się w jej ślinie: antykoagulantu hirudyny, enzymów kolagenazy i apyrazy o właściwościach dezagregacyjnych. Ale pijawka nie może działać na skrzepy krwi już istniejące w żyłach i nie zmniejsza prawdopodobieństwa wystąpienia choroby zakrzepowo-zatorowej w zakrzepowym zapaleniu żył. Ponadto białka pochodzące z jej śliny rozkładają się dość szybko, więc po hirudoterapii nie można oczekiwać długotrwałego efektu przeciwzakrzepowego.
- Wysysanie krwi przez pijawkę zmniejsza ciśnienie wewnątrznaczyniowe. To rozładowywanie miejscowego przepływu krwi ma charakter tymczasowy i nie jest w stanie uwolnić pacjenta od zastoju żylnego spowodowanego żylakami.
- Niektóre substancje zawarte w ślinie pijawki mają działanie rozszerzające naczynia i prowadzą do rozszerzenia małych naczyń. W niektórych przypadkach pomaga to poprawić mikrokrążenie. Niewydolność żylna spowodowana żylakami towarzyszy nadmiernemu rozciągnięciu końcowych odcinków sieci żylnej na skutek zastoju krwi. Zatem dodatkowe rozszerzenie małych naczyń może nie mieć najlepszego wpływu na stan mikrokrążenia. W przypadku pajączków efekt stosowania pijawek może nawet pogorszyć sytuację.
Hirudoterapia obecnie odnosi się bardziej do metod fizjoterapeutycznych niż tradycyjnych. Ale flebolodzy nadal bardzo ostrożnie podchodzą do takiego leczenia ze względu na duże prawdopodobieństwo powikłań - róży.
Zastój żylny rozwijający się wraz z żylakami prowadzi do zakłócenia odżywiania wszystkich tkanek kończyny, w tym skóry. Zmniejsza się skuteczność lokalnych czynników odpornościowych, zmienia się skład mikroflory na powierzchni naskórka. Wszystko to jest warunkiem rozwoju powikłań zakaźnych.
Zasysanie pijawek dodatkowo zaburza funkcjonowanie bariery skórnej. A ziejąca rana po jej oddzieleniu może nawet stać się bramą wejściową dla bakterii chorobotwórczych i oportunistycznych. Najbardziej prawdopodobnym zakaźnym powikłaniem hirudoterapii będzie róża. Ponadto białka pochodzące ze śliny pijawki są obce dla organizmu człowieka i mogą potencjalnie działać jako alergeny.
Hirudoterapia nie jest w stanie złagodzić żylaków kończyn dolnych ani spowodować trwałej kompensacji niewydolności żylnej. Zwiększa ryzyko zakaźnego zapalenia skóry i róży.
Jak sobie poradzić z chorobą?
Wszelkie leczenie zachowawcze żylaków przynosi jedynie ulgę objawową. Główny efekt ma na celu zmniejszenie nasilenia zastoju żylnego i skorygowanie powikłań. Żadna zachowawcza technika nie jest w stanie zapobiec dalszemu postępowi choroby i wyeliminować główną przyczynę przewlekłej niewydolności żylnej.
Samoleczenie jest niebezpieczne!
Późne wizyty u lekarza i samoleczenie żylaków znacznie zwiększają prawdopodobieństwo powikłań:
- Zakrzepica żył powierzchownych i głębokich z możliwym rozwojem choroby zakrzepowo-zatorowej. Migrujące skrzepy krwi zamykają tętnice, co może prowadzić do zawału mięśnia sercowego, udaru mózgu i zaburzeń funkcjonowania wielu narządów. Zatorowość płucna jest jedną z najbardziej śmiertelnych chorób.
- Wrzód troficzny, skłonny do przewlekłości i nawrotów.
- Wyprysk żylny to ciężkie, przewlekłe zapalenie skóry o podłożu infekcyjno-alergicznym. Znacząco pogarsza jakość życia i może być powikłana różą.
- Spontaniczne pęknięcia żylaków z ryzykiem utraty krwi.
W szpitalach żylaki leczy się chirurgicznie - usuwa się (lub całkowicie wyłącza z krwiobiegu) całe zajęte naczynie wraz z jego kluczowymi dopływami. W efekcie pacjent likwiduje patologiczne wypływy krwi, likwiduje zastoje żylne, poprawia odżywienie tkanek.
Obecnie pacjenci mają możliwość wyboru równie skutecznych małoinwazyjnych interwencji dożylnych zamiast klasycznych operacji. Należą do nich:
- EVLO to obliteracja zajętej żyły (czyli nieodwracalne zamknięcie jej światła) po wewnątrznaczyniowym zabiegu laserowym.
- RFO to zatarcie spowodowane ekspozycją na fale o częstotliwości radiowej.
- Skleroterapia polega na wprowadzeniu do światła naczynia specjalnego leku obliterującego, który powoduje zrost i późniejsze zatarcie żyły.
Metodę leczenia dobiera się według wskazań, biorąc pod uwagę stopień zaawansowania żylaków i obecność chorób współistniejących. Nieskomplikowane żylaki likwidujemy najczęściej za pomocą skleroterapii lub RFO, natomiast zaawansowane można eliminować technikami laserowymi. Laserowe leczenie żylaków daje doskonałe rezultaty na każdym etapie choroby.























